2009-10-24
Byliśmy w Muzeum Czartoryskich na wystawie
"Zawsze pod ręką. Torebki damskie od średniowiecza do współczesności" , wystawa w sam raz dla prawdziwych kobet ;).
Potem Mała zakupiła iPoda (uzbierała sama na całego, ale koniec końców zapłacila miej, bo Tatuś dołożył - nie ma to jak być Córeczką Tatusia i umieć robić interesy). ipod ma już wgrane ulubione płyty Małej, czyli Hannah Montana, Camp Rock i High School Musical. Mam jeszcze wgrać Aleksadnra Rybaka, ale to już jutro ;).
(4)
2009-10-14
chyba tak powinnam się nazywać ;)
Potrafię prać (ręcznie!), składać wyprane ciuchy i chować do szaf, przy równoczesnym przeglądaniu neta i oczekiwaniu na koniec prania, które kręci się w pralce, nie zaniedbując przy tym obiadu, który gotuję na drugi dzień.
Takie ze mnie all in one, wash and go.
A Mała chce iPoda. Nawet uzbierała na niego kasę :).
A dziś pada śnieg! Masakra, normalnie masakra!
(1)
2009-09-30
Weekend spędzilismy naukowo-rozrywkowo.
Piękna pogoda skusiła nas na wyprawę do
Ogrodu Doświadczeń. Bawiliśmy się świetnie!
A w niedzielę kotynuując to, co rozpoczęliśmy dnia poprzedniego, odwiedziliśmy Muzeum Inżynierii Miejskiej. Oglądaliśmy stare tramwaje, samochody (dla nas to taki powrót do przeszłości, bo były tam Syrenki, Warszawy, Fiaty 125p, stare ciężarówy i wóz strażacki...) Był też prototyp
Beskida i z drzwiami z przodu (wchodziło się jak do piekarnika ;) )
Smyk.
Spędzilismy super rodzinny weekend, jakie lubimy najbardziej.
(1)
2009-09-16
Karta graficzna do wymiany, ekran wiiiieeeelki i nic nie widać, ale ja tu jeszcze wrócę ;)
Mała radośnie maszeruje do szkoły. My po pierwszym zebraniu - lżej w portfelu, zajęcia dodatkowe zaplanowane, przerwy szkolne też. Teraz trzeba dopasować do tego nasze urlopy, oby się udało wszystko dobrze zgrać.
Od października regularnie zaczynamy chodzenie na basen. Dla zabawy i dla zdrowia.
(1)
2009-08-31
No i nadszedł ten dzień... dziś Mała wraca z wakacji :)
Szkolna wyprawka kupiona. Nowy plecak i piórnik oraz cała masa pierdółek czeka u Małej w pokoju.
Plecak i piórnik konsultowany był telefonicznie (wysyłaliśmy mms'y), ale "na zywo" zobaczy je pierwszy raz.
W pokoju wiszą dwie nowe półki.
A my stęsknieni czekamy i czekamy... Duzy ma szczęście, bo zobaczy ją wczesniej, ja wychodzę z pracy po 19, także dłużej będę musiała czekać na Córę :).
Ależ się cieszę :)
(5)